Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą art poetique de l'amour

Miłosna sztuka poetycka

Nieporozumienie pierwsze - sztuki poetyckie rzadko są o seksie, a przecież piszą je ci, co kochają poezję (podobno). Podobnie ze sztukami kochania - rzadko (po Owidiuszu) są wierszem, a szkoda. Zatem uzupełniam te dotkliwa lukę - z francuskim tytułem, by było frywolniej (poezja to coś dla zboków - zawsze tak sądziłem). Nieporozumienie drugie - dopiero po mojej tu ewokacji sonet ma prawo kojarzyć się z piersiami (wcześniej takie skojarzenie było zabobonnym nadużyciem wprost z CKM)... Panią Ewę Sonnet (googlnijcie se ludki) pozdrawiam! L'ART DE L'AMOUR POETIQUE I Tylko przyjdziesz, Muzo, wtedy Ci dogodzę. Zapalczywy poeta dobrze czyni palcem: Nim stalówkę dociskam, nim po wersach wodzę, O nim mówią „zuch” chwalce, takim jest zuchwalcem! Wskazującego pragniesz – wskazującym wskażę Serdecznego, by był Ci od serca serdecznym. Środkowy – środkiem do gestów wszetecznych, Kciuk i mały już się także dogadały wszakże. „Znać rękę poety” pewnie powie krytyk I...