Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wiersz o pandemii

VIRUS CORONAT OPUS

VIRUS CORONAT OPUS Gdy dzieło me ukoronuje Ten słynny wirus z koroną, To nie chcę tam sam… Czuję, Że wolałbym tam z Tobą, Żono. Garnitur wyczyszczę do czysta, Ty przygotujesz sukienkę I kiedy przyjdzie Koścista, Pójdziemy razem pod rękę. Pójdziemy schodami do nieba, Pójdziemy tanecznym krokiem, Bo fason i humor mieć trzeba Przed ostatecznym wyrokiem. Tam powiem, jaką-ś mi żoną, Ty – jakim ja mężem, ladaco… Grunt, żeby nas nagrodzili Na cumulusie daczą. Wszystko będzie tam eteryczne: Te sprzęty, te meble, że chuchnij. Ty obłoczkiem odkurzysz ślicznie, A ja pofrunę do kuchni. Upiekę niebiańską lasagnę, Śmierć tego kunsztu nie zmienia, A na kolację przy fortepianie Zaprosimy sobie Szopena. Beethovena nie, bo był głuchy, Bo opłacać się mają muzyką, Bo jeśli dziedziczą duchy Choroby, to żarłby za friko. W niebie nie ma problemów z kasą, Bo nic tam nie kupisz za nią, Więc ściany ozdobi Picasso, A sufity sam M...