Niby mam przechlapane, ale ci młodsi - jeszcze bardziej! Byłym, obecnym i przyszłym prezesom ZUS-u pieśń poniższą poświęcam: CZTERY DYCHY czyli wesołe będzie życie staruszka Kiedy mija lat czterdzieści Już nie można, aż się zmieści, Jeść i pić i palić, by się malowniczo zwalić… Gdy siwizna zdobi skronie, Częściej mówisz „co to, to nie”, By odmową przed połową lepszą się pochwalić. Cóż – wystarczy wszak parę set, By mieć absolutny reset, Nie ta mowa, nie ta głowa już niestety. Nie te nerki i żołądki Wprowadzają swe porządki: Standard starczy i wystarczy - aż do mety. Trzeba żreć zdrowotne algi, Aby uciec od nostalgii, Którą za młodością jesień z sobą niesie. A makrobiotyczne kiełki Trą młodego wilka kiełki, Trą aż zetrą… I bezzębny będziesz w lesie. Więc przyjrzyjcie się, o wilcy – My herosi i opilcy, Niezłe ziółka przerzucili się na ziółka. To, co nieśli do rajfura, Odkładają na raj – fura, Chata, szmata i DVD pełna półk...