Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ich habe chudą babę

Ich habe chudą babę

ICH HABE CHUDĄ BABĘ Ich habe chudą babę. Sama skóra z kośćmi. Praca, stres czy geny słabe? Chora może? Coś mi Mówi, że to jakaś dieta I sporty urocze. Z dnia na dzień niknie kobieta, Jak to mówią, w oczach. Ja tam muszę gubić tuszę, Więc sam schnę jak hubka. No, ale żeby cycuszek? Nie daj Boże pupka? Kochanego ciała Nigdy dość. Więc z trwogą: Skoro schudnąć chciała, To może ma kogoś? Ktoś już jest na moje miejsce, Kolekcjoner kości, Więc miseczki coraz mniejsze Fizycznej miłości?… Komu reklamacje składać? Przecież temat tabu! Onegdaj ze schabem baba, Dzisiaj już bez schabu… Może pragnie awantury, Co zrobię przed gośćmi? Ale zajdę jej za skórę! Za tę skórę z kośćmi! Znajdę chudszą, co się głodzi, Której nie dogoni! Będzie przy niej, chudsza co dzień, Wyglądać jak słonik! W sytuacji się odnajdzie, Jak zwykle, opacznie: Z tego stresu w ciążę zajdzie I… Znowu żreć zacznie!