Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą lokomotywa tuwima

EU dyrektywa

Jeden z moich ulubionych publicystów, którego poglądy na ekonomię podzielam, uważa, że cała ta ekonomia to "tanio kupić, drogo sprzedać, a co więcej jest, od złego jest". Coś jest na rzeczy - po pierwsze płacimy tysiącom genialnie oblatanych w najnowocześniejszych "narzędziach inwestycyjnych" bajońskie pieniądze za to, by nasze pieniądze chronili i pomnażali, a oni swoimi szwindlami nas ich bezkarnie pozbawiają. Po drugie - paru księgowych znałem, co tylko dlatego, że byli solidnymi księgowymi (tylko czy aż?), dochrapali się prezesowskich stołków. Wniosek pierwszy - ekonomia jest dziecinnie prosta. Po drugie - bycie geniuszem w tej dziedzinie to coś jak bycie złodziejem. Finansowym geniuszom, którzy sądzą, że ich szwindle nigdy nie zostaną zrozumiane, ocenione i osądzone, pieśń poniższą poświęcam: EU DYREKTYWA Stoi w stagnacji EU czyli Unia, Ciężko ogromnie. Tylko Rumunię Cieszy, że runie. Stoi i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha...