Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zielona wyspa

Zielona wyspa

Wiersz sprzed dekady. Wykrakałem ZIELONA WYSPA Daleko stąd i bardzo dawno, Bo znamy to od Platona, Była kraina bardzo zabawna, Atlantyda - wyspa zielona. Władza tam była z woli narodu, Lecz zapomnieli wszyscy o niej, Bo miała dostarczać ciepłej wody, A byli na Golfsztromie... Więc ciepłej wody było w bród I na zawsze miała starczyć. Wszyscy wołali, ze to cud Zasłużony, bo gospodarczy. A gdy ktoś wątpliwości miał, To cofał się ze wstydem, Bo niby zamach robić chciał, Podpalał Atlantydę... Aż kiedyś nie przez władzy błąd, Lub opozycji upór zaciekły, Zmienił się oceaniczny prąd: Golfsztrom przestał być ciepły. Władza zaczęła tłumaczyć, Gdy w sytuacji okrzepła, Że to normalne w demokracji, Że zimna woda jest ciepła... Dla mało ambitnych władz to test: A analogia? O to mniejsza – Tu ciepła woda jeszcze jest. Ale codziennie ciut chłodniejsza...