Przejdź do głównej zawartości

Posty

WINOBRANIE

  ANTIQUUS Winobranie wino daje Ot paradoks, jakich wiele. I pradawnym jest zwyczajem. I osadza ducha w ciele. Pnącze pnie się za dnia po pniach. A po nocach pić się daje. Dzięki niemu jest pochopna I dziewica. Obyczajem Zatem starym oraz dobrym Jest czcić Boga. Dionizosie! Choć się bije z tobą o prym Jakiś inny, daj nam osiem Dni w tygodniu, gdy dojrzałe Grona giąć się będą, gdzie podłoże. Niech się dłuży czas w twej chwale, Jedyny tak hojny boże.
Najnowsze posty

AD MALUM

  AD MALUM Sio! Sio osy podłe od opadłych jabłek! Długo ich czekałem. Przez lipiec i sierpień. Tak jak pojawienie było jawnie nagłe, Trwanie będzie trwałe. Jak w jesieni herbie. Siły tych niutonów i pracy tych dżuli Oraz mocy watów trzeba, by opisać Gdziebyśmy błądzili, jakbyśmy się snuli, Gdyby zamiast spadać, wciąż miałyby zwisać. Gdyby sir Izaak nie dostał do głowy Argumentem owocnym, bo jakżeż owocnym! Wynalazków niech by nie było połowy, Nigdzie nie leciałby Sławosz sławny, mocny! Szkoda, że ten Newton, Joule oraz Watt razem Z Voltą i Amperem nie zasiedli ławki Podczas jabłkobicia. Zebraliby wazę! Od cydru pysznego dostaliby czkawki! Marzę pod jabłonią. Niech i na mnie spada Owoc wraz z ideą! Przyszłość świata maluj! Tymczasem na obiad iść wreszcie wypada. Od jajka do jabłka: ob ovo ad malum.

MIRABELKI I ULĘGAŁKI

  MIRABELKI I ULĘGAŁKI W posiadanie biorę niewiele, Chyba że się wysypały: Ulęgałek jak mirabelek, Mirabelek jak ulęgałek. Słodkie, choć dojrzałości niewiele, Kwaśne choć dawno dojrzałe: Ulęgałek jak mirabelek, Mirabelek jak ulęgałek. Wszystko różni, lecz łączy też wiele: Bo choć boli, schylając, zbierałem: Ulęgałek jak mirabelek, Mirabelek jak ulęgałek. Cierpliwość się ćwiczy i nauka Stąd, że co słodkie - niewielkie: Przebierając jak w ulęgałkach, Trzeba znaleźć tę mirabelkę. I że wieczna jest ulotność wszelka, A ulotna jest wieczność, bo całkiem Często grzebiąc w mirabelkach, Znajdujemy w końcu ulęgałkę. Lekko wtedy na duszy przy gruszy, I szczęśliwie wtedy przy śliwie. Ulęgałka potrafi wzruszyć, Mirabelka poruszyć prawdziwie.

ZAPRZYSIĘGLI

  ZAPRZYSIĘGLI /lament sarmacki/ W demokracji jest i będzie, Że my sędzie. Sądzi mądry, sądzi durny U tej urny, Kto rządzić powinien, kto jest winien, Kto nie winien. Kto na rok, na dwa, trzy roki Te wyroki: Aby skrócić dekadencje  Te kadencje. Można się buntować nocą, Ale po co, Skoro dawno już po puli: Vox populi. I choć wróg się zdarzyć może, Nie pomoże Skarg, przeliczeń rzucać kłody, Bo narody Chętnie wtedy się buntują Przeciw… nawet przedstawicielom koalicyjnej większości, utożsamiających samych siebie z elitami i kręgami opiniotwórczymi. Gdy cofnęli się wobec omerty Precz od gier tych, Choć wrogowie zaprzysięgli, Zaprzysięgli!

PUERI NOSTRI

PUERI NOSTRI W Polsce, choć z podszeptów obcych, Jest wystawa “Nasi chłopcy”. O takich, co chociaż nasze, Obcy wzięli ich w kamasze. Dużo było nieboraków, Ale “nie od razu Kraków…” Bo dziś inny wiatr już wieje, Inne prawdy, lud już wie je: Dziś to zaszczyt, a nie skazy, Słuchać niemieckie rozkazy. Zmieni się trend, narodowcy Zrobią o nich “Nasi chłopcy…”, Lecz by ministrę pamiętać  Dopiszą tam “... i dziewczęta”.

SIGNUM TEMPORIS

  SIGNUM TEMPORIS Jeden uczy się, choć w latach. Nazwijmy go filomata. Drugi chroni nam kobiety. Jemu miano filarety.  Filomata ciągle duka. Ciężko idzie ta nauka. Filareta, krew gorąca, To zagłusza, to potrąca. Łaskę, co jej mało w świecie Filomata filarecie. Miłość, co ją wszyscy znacie Filareta filomacie. Dawniej bardzo dzielne dzieci: Filomaci, filareci. Dzisiaj bandyta i matoł Filareta z filomatą. Ładu, miru defensores: O tempora! Et o mores!

NOMEN OMEN

  NOMEN OMEN Polską politykę męczy, Kto jest niemczy, kto mniej niemczy. Zatem kwestią, kto na jachcie Dziadka miał, a kto w Wehrmachcie. I kto bardziej, bo to blisko, Czysto polskie ma nazwisko. Jak niepolskie, to co znaczy? Niech ze znaczeń się tłumaczy! Było pięknie, lecz czar pryska: Przyszła kryska na Matyska! Od wczoraj “brunatny klaun” Po niemiecku jest “braun Braun”.